Image

Społeczny odbiór zawodu sędziego w Polsce

sędziowie

Niniejszy temat wpadł do głowy mi przypadkowo. Tworzę portal internetowy, w którym każdy obywatel będzie mógł zaczerpnąć informacji o sędziach. Chcę w ten sposób zbliżyć zwyczajnych ludzi do sędziów. Mam wykupione dwa adresy internetowe: twojsedzia.pl oraz polskisedzia.pl. Zastanawiam się jako nazwę wybrać. Na początku byłem pewien, że strona WWW będzie miała adres polskisedzia.pl, jednak po chwili namysłu, już nie jestem tego taki pewny. Jak zauważyłem epitet „polski” w połączeniu z nazwą profesji może wpływać na jej odbiór społeczny. Bardzo mnie to zaciekawiło, aż postanowiłem o tym napisać. Przedstawię po trzy przykłady zawodów, w których określenie polski, albo ma wydźwięk pejoratywny, albo znaczenie pozytywne (względnie neutralne). Rzecz jasna to jak odbieramy dany zawód jest spowodowane wpływem mediów, które kształtują nam w głowie wyobrażenia świata. Przed stworzeniem publikacji zrobiłem małą sondę wśród znajomych.

Zacznę na początek od zawodów, które kojarzą się pozytywnie.

Strażak – jeden z najwyżej ocenianych zawodów przez społeczeństwo. Kiedy myślimy strażak, od razu mamy przed oczami osobę, która gasi pożar, ratuje ludzi z wypadku, człowieka oddanego służbie. Kiedy słyszymy polski strażak (polscy strażacy), spodziewamy się jakiś informacji, w których nasi bohaterowie godnie reprezentują Polskę, np. prowadząc akcje ratunkową gdzieś na obszarze płonących lasów (Skandynawia), czy też pomagają ratować ludzi z zawalonych budynków po trzęsieniu ziemi. Jesteśmy z nich dumni.

Kolejnym zawodem wysoko w rankingach poważania społecznego jest żołnierz. Samo słowo żołnierz nie ma, aż tak wielkiego splendoru, kojarząc się czasem z Armią Czerwoną, Wehrmachtem, itp. Polski żołnierz to w odczuciu społecznym bohater, odzwierciedlający najlepsze męskie cechy, odwagę honor, męstwo, odpowiedzialność, dyscyplinę. Słysząc w telewizji, czy radio o polskim żołnierzu, jesteśmy pewni, że wiadomość o nich nie będzie dla nas kompromitacją, lecz powodem do dumy. Spodziewany się usłyszeć o kolejnym sukcesie militarnym np. na tzw. „misjach pokojowych”, pochwałach ze strony przywódców innych państw dotyczących przeszkoleni naszego wojska, czy też o jakiejś bohaterskiej śmierci (tragiczna wiadomość, ale śmierć na polu walki jest odbierana jako najwyższy stopień poświęcenia).

Ostatnim zawodem w moim artykule o wysokim prestiżu społecznym, jest zawód do wykonywania którego nie wymaga się szczególnych predyspozycji, czy też wykształcenia – wykwalifikowany pracownik fizyczny tzw. „polski hydraulik”. Nasi fachowcy są najlepsi na świecie, każdy Polak to wie… Jeden z bardziej rozpoznawalnych towarów eksportowych do krajów tzw. „Starej Unii”, zaraz po… polskim alkoholu.

A teraz przejdźmy do zawodów, gdzie określenie polski całkowicie ujmuje im poważania.

Zacznę od klasyki – polityk. Jeżeli myślimy o polityku zagranicznym np. Prezydencie Federacji Rosyjskiej wbrew pozorom mamy pozytywne skojarzenia. Pan Putin budzi szacunek, uchodzi za człowieka inteligentnego, przebiegłego oraz odważnego. Można go lubić lub nie, ale szanować się go szanuje. W Polsce nie jest darzony sympatią z tego względu, iż stanowi zagrożenie dla naszego Państwa, jednak po cichu wielu obywateli w Polsce marzy o takim prezydencie. Podobnie z Prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki. Pan Trump odzwierciedla potęgę, bogactwo, sukces życiowy oraz spryt. Jest człowiekiem, z którym należy się liczyć. A polski polityk… Nie słyszałem od nikogo, kogo pytałem o zdanie, niczego pozytywnego na temat polskich polityków. Same inwektywy – złodziej, człowiek bez klasy i honoru, kłamca, głupek, itp… Polski polityk to człowiek, z którym nie liczą się inni politycy na arenie między narodowej, podnóżek, przyjmowany gdzieś na korytarzu przez polityków zagranicznych dużo niższych rangą w swoim kraju, aniżeli on sam (Polski Premier rozmawiający z Sekretarzem Stanu).

Pawlak

Teraz czas na zawód stricte sportowy – piłkarz. To słowo budzi skrajne emocje. Od tych pozytywnych związanych np. z rozgrywkami Ligi Mistrzów, pięknymi akcjami zakończonymi bramkami, pokazem sztuki dryblingu. Takie nazwiska jak Ronaldo (oczywiście mam na myśli Ronaldo Luis Nazario De Lima), Zidane, Messi, Figo, Maradona kojarzą się z wspaniałymi chwilami. A polscy piłkarze… światowy, wręcz olimpijski poziom żenady, chaotyczna gra na poziomie amatorskim, brak polotu, jednocześnie wielka pycha oraz rozdmuchane poczucie własnej siły, występowanie w niezliczonej ilości reklam, lansowanie się. W komentarzach w Internecie nazywani prześmiewczo „kopaczami”.

I na koniec zawód sędziego. Amerykański, czy angielski sędzia kojarzą nam się jednoznacznie pozytywnie. Myśląc o nich, mamy w głowie obraz sprawiedliwego procesu zakończonego wysoką karą dla sprawcy, albo nieraz niewyobrażalnie dużym jak na warunki polskie, zasądzonym odszkodowaniem dla poszkodowanego. Sędzia z kręgu krajów anglosaskich jest marzeniem Polaka. A polski sędzia? Pierwsze skojarzenia, które przychodzą do głowy to: łapówkarz, który swoje stanowisko uzyskał, dzięki wsparciu rodziny prawniczej, człowiek działający na szkodę Polski o niskim poziomie wiedzy prawniczej, nadęty bufon mający o sobie wygórowane mniemanie (członek kasty). Jedyne co potrafią ci ludzie to wypuszczać groźnych przestępców, jeździć po pijanemu, tuszować sprawy i orzekać na korzyść bogatych (banków, firm). Generalnie znienawidzona grupa zawodowa, wręcz pogardzana przez społeczeństwo.

Biorąc pod uwagę te wszystkie okoliczności, zdecydowałem się w ostatecznym rozrachunku nadać nazwę portalowi – TwójSedzia.pl. Zaimek „twój” powoduje, że wydaje nam się, iż mamy do czynienia z osobą, która jest nam bliska, która nie działa na nasza szkodę. „Swój” człowiek w potocznej mowie – to człowiek godny zaufania.

I ostatnia konkluzja, która się nasuwa po lekturze artykułu, że budowanie pozytywnego wizerunku w mediach przez sędziów, nie jest rzeczą, nad którą trzeba się zastanowić, lecz koniecznością. Wątpię, czy sędziowie, którzy poświęcają lata na naukę wykonując bardzo trudny zawód, pragną być znienawidzeni przez obywateli, traktowani gorzej niż robotnik. Chyba czas najwyższy na zmianę i to drastyczną zmianę, szczególnie w kwestii jawności wykonywania zawodu.

Numer - 15; Sep 12, 2018