Image

Typy sędziów

sędziowie

Dzisiaj chciałbym opisać typy sędziów, których ja spotkałem na swojej drodze, zarówno w sądzie będąc stroną, czy pełnomocnikiem (zastępcą pełnomocnika), czy też podczas praktyk w sądach lub na wykładach podczas aplikacji. To stosunkowo niewielka próba statystyczna - kilkanaście osób, dlatego z upływem czasu poszczególne typy mogą ulec modyfikacji i/lub rozbudowaniu na kolejne podtypy. Podobną klasyfikację zapewne można zastosować w każdej grupie społecznej - z drobnymi fluktuacjami.
Klasyfikacja przedstawiona poniżej jest bardzo subiektywna, odzwierciedlająca moje osobiste spostrzeżenia. Proszę wziąć to pod uwagę.
Przedstawię po 3 rodzaje sędziów, zarówno typy negatywne, jak i pozytywne. Ciekawy jestem Państwa spostrzeżeń.
Zaczynajmy, na początek typy negatywne:

  • Narcyz (nieświadomy szkodnik) - merytorycznie niezły sędzia, jednak brakuje mu perspektywy. Ma zakusy na bardzo dobrego sędziego, musi tylko dokonać korekty swojego światopoglądu. To osoba, która całe życie od lat studenckich spędziła w środowisku sędziowsko-prawniczym. Widzi świat tylko przez jeden pryzmat – sędziego, nigdy nie zaznała życia zwykłego obywatela. Jest zachwycona tą grupą zawodową, uważa ją za elitę. Bardzo chce być ważna, poświęca swoje życie prywatne na kształcenie i samodoskonalenie prawne – to jej sposób na kompleksy. Nie dostrzega wad i braków w środowisku sędziowskim – to mogłoby podważyć jej poczucie wartości. Tacy sędziowie najczęściej są bardzo aktywni, nierzadko słychać z ich ust, że sędziowie w Polsce są bardzo doświadczonymi ludźmi i należy im zaufać, oraz, że wyroki zapadające w polskich sądach są najlepszym rozwiązaniem jakie tylko dało się zrobić. Sędzia taki zupełnie nie rozumie dlaczego jest tak nieprzychylny odbiór społeczny jego zawodu, obwinia zawsze polityków, media, nigdy własne środowisko.
  • Szkodnik bierny – najbardziej żałosny typ. Pożywka dla nieświadomego szkodnika. Umie tylko narzekać i użalać się nad sobą. Totalny konformista i oportunista. Nic nie potrafi zmienić, podąża tam gdzie wiatr zawieje. To zwyczajny tchórz, postępujący w myśl zasady – nie wiem – oddalę, nie wiem – dam karę w zawieszeniu. Z powodu tego, że dobrze wchodzi w dupę i nie głosi kontrowersyjnych teorii, bardzo lubiany w środowisku. Często awansuje. Zwykle pokrywa się z typem następnym. Duży odsetek.
  • Miernota orzecznicza - w samym środowisku sędziowskim nazywany „słabym sędzią”. Nie ma tak naprawdę pojęcia o prawie, lecz stwarza dobre pozory. Ciężko go na pierwszy rzut oka rozpoznać. To wyważony i stonowany sędzia, który chętnie uzasadnia swoje „orzeczenia” niezwykle treściwie. Jednak po głębszej analizie jego pism orientujemy się, że pozornie mądre argumenty są zupełnie chaotyczne i oderwane od stanu faktycznego. Miernota podobnie jak szkodnik bierny podąża zawsze utartym szlakiem, tam gdzie jest wypracowana linia orzecznicza i jasna praktyka. W ten sposób się nie naraża i nie demaskuje. Idiota z zasady znajduje się w każdej grupie zawodowej, ale w tak wyspecjalizowanym środowisku jak sędziowskie powinien być to ułamek promila. Niestety odnosi się wrażenie, że jego udział jest kilkuprocentowy – co najgorsze miernoty awansują!!!

A teraz typy pozytywne:

  • Drobny ciułacz – merytorycznie poprawny sędzia, wykonujący najwięcej pracy. Nie zachwyca się zbytnio swoim zawodem, dostrzega jego wady, jednocześnie wierzy w pozytywne zmiany. Osoby te nie mają siły przebicia w środowisku, nie są z natury konfliktowi. Chcą spokojnie wykonywać swoją pracę. To zazwyczaj szeregowi sędziowie, nie funkcyjni. Jak się wydaje, oni są największym cichym zwolennikiem zmian w sądownictwie. Często zdominowani przez typy ujemne.
  • Solidny rzemieślnik – wersja polska amerykańskiego sędziego. Dobry merytorycznie sędzia, to on głównie wraz z nieświadomym szkodnikiem tworzy precedensowe wyroki. Różnica między nim, a pierwszym typem jest taka, że pierwszy jest zachwycony kastą sędziowska, natomiast rzemieślnik widzi jego wady i stara się z nimi walczyć, często narażając się na ostracyzm środowiska. Przez zwiększenie procentowe udziału takich osób w grupie zawodowej sędziów możliwe są ogólnie pojęte zmiany w systemie sądowniczym.
  • Sędzia idealista (nadsędzia) – to najrzadszy typ i najczęściej to już były sędzia. To człowiek o otwartym umyśle, nie myślący schematami. Dostrzega jak bardzo nauka o prawie rozmija się z praktyką. Sprawiedliwość jako daleko idące uśrednienie, kompromis pomiędzy oczekiwaniami ludzki, a możliwościami systemu. Nie mogąc realizować się według swoich idealistycznych założeń odchodzi zazwyczaj do wolnych zawodów prawniczych. Jest on towarem deficytowym. Można go porównać do statystycznie występującego błędu systemu sądowniczego, coś jak Neo w Matrix-ie.
    Idealistę i solidnego rzemieślnika różni perspektywa, solidny rzemieślnik nie ma tak rozległego spojrzenia, szukając przyczyny niedoskonałości systemu tylko w wąskim zakresie. Może oczywiście zdarzyć się sytuacja, że typ poprzedni z czasem zdobywania doświadczenia życiowego przerodzi się w idealistę.

Za pewnie po przeczytaniu moje dzieła przez przeciętnego sędziego będzie on uważał się minimum za solidnego rzemieślnika, dlatego przygotowałem test na szkodnika.
Za każdą odpowiedź „TAK” należy sobie przyznać punkt.

  Tak Nie
Sędziowie w Polsce to wysoko wykształcona elita społeczna, bardzo odpowiedzialna, dla której wykonywanie zawodu jest służbą (z nielicznymi wyjątkami)    
Sędziowie nie ponoszą winy za ich odbiór społeczny, za wszystko odpowiadają media i politycy    
Sędziowie w Polsce (ogółem) wydają mądre wyroki, a niedoskonałości wynikające z ich orzecznictwa wynikają z błędów ustawodawcy, nie ich samych    
Sędziowie w Polsce mogą śmiało porównywać się do kolegów w krajach zachodnich, a nawet w krajach anglosaskich    
Wyroki zapadające przed polskimi sądami mogą być wzorem dla innych państw    
Sędziowie nie ponoszą odpowiedzialności za przewlekłość postępowań sądowych, to wszystko wina władzy ustawodawczej    
Środowisko sędziowskie skuteczne eliminuje jednostki nieodpowiednie, system kontroli wewnętrznej działa prawidłowo    
Będąc sędzią, należy się wzorować na starszych kolegach, naśladując ich sposób pracy – są starsi, a więc lepiej wiedzą    
Środowisko sędziowskie powinno trzymać się razem, nie wolno krytykować się nawzajem    

7 – 9 punktów – jesteś szkodnikiem. Są dwie przyczyny takiego stanu rzeczy. Pierwsza, mniej prawdopodobna, to brak perspektywy. Całe życie spędziłeś(aś) w środowisku prawniczym, zamknięty jak w jakiejś bańce, twoją jedyną pracą, którą wykonywałeś(aś) był zawód sędziego. Jesteś tzw. "bananowym dzieckiem". Druga przyczyna, bardziej prawdopodobna, to masz bardzo niskie poczucie własnej wartości. Całe życie spełniasz oczekiwania najbliższych, rywalizujesz społecznie, tytuły, stanowiska to wyznacznik twojej wartości. Sens życia. Jesteś jak robotnik budowalny, któremu się powie, że jego kolega Mietek z pracy to przerzuci 20 worków na godzinę, a Ty, aby mu dorównać przerzucisz 25 worków za tą samą pensję, albo żeby pokazać szefowi, że "nie boisz się roboty" rąbiesz po 16 h dziennie. Robisz to samo ze swoim życiem, tylko na wyższym poziomie społecznym. Jesteś niewolnikiem systemu, mrówką, którą bardzo łatwo się manipuluje - najczęściej poczuciem wstydu, brakiem akceptacji. Naucz się czerpać wartość z własnego wnętrza, a będziesz wolny.
3 - 6 punktów - gratuluję, trzeźwo oceniasz sytuację. W życiu najczęściej prawda jest pośrodku. Jedno co mogę doradzić, to nie bądź nigdy tchórzem (konformistą). W życiu są dwie drogi do przejścia, każda ma swoją cenę. Możesz płynąć pod nurt, tracąc wiele znajomości, być może akceptację rodziny, lukratywne źródła dochodu. To jest cena, którą płacisz od razu. A co zyskujesz? Spełnienie życiowe, wśród twoich znajomych są tylko ludzie, którzy naprawdę Cię cenią, w rodzinie wiesz kto Cię szczerze kocha, a kto traktuje jako narzędzie do spełniania swoich osobistych ambicji. Wchodząc związki kierujesz się uczuciem, nie zaś oczekiwaniami społecznymi. Nałogi są Ci obce.
Natomiast będąc konformistą, masz wiele znajomości, ludzie Cię lubią, ale to pozory. Ilość nie przekłada się na jakoś. Nie żyjesz tak jak chcesz, żyjesz życiem innych. To straszne piekło. Depresja, nałogi, brak sensu życiowa, to rzeczy, które na pewno Cię spotkają. A na koniec Twojej drogi na Ziemi, przyjdzie ci zapłacić największą cenę - niespełnienia życiowego, utraconych lat. Wiesz czego najbardziej żałują ludzie w chwili śmierci? Tego nie nigdy nie żyli tak jak chcieli. Nie popełnij tego błędu.
0 - 2 punktów - Nie wierzę!!! Czas zacząć leczyć depresję.

Numer - 16; May 25, 2019